Ostatnimi czasy dużo się mówi w radiu lub telewizji o zbyt mocno
odchudzonych modelkach. Jasna sprawa, że jak to z każdym budzącym
kontrowersje tematem bywa, tak i w tej sprawie zdania są podzielone.
Jedni nie widzą w tym nic złego, nie przeszkadzają im wychodzone,
prawie, że kościste panienki. Dla innych jest to widok raczej
nieciekawy, nie mający nic wspólnego z kobiecymi wdziękami.
Ja
osobiście należę do tych ostatnich, a mianowicie lubię gdy
modelka wygląda w miarę kobieco. Piszę „w miarę” bo wiadomo,
że
odchudzanie
jest „z góry wliczone” w profesję modelki i nie ma szans
dojrzeć na wybiegach kobiet przy kości, a tylko te szczupłe (ważne
właśnie jest to aby nie były zbyt szczupłe). Chyba
nie ma nic pięknego w kościstych i wychudzonych ciałach. Takie
kobiety – w mojej opinii - tracą cały swój seksapil, większość
swoich naturalnych wdzięków i jestem zdania, że nie ma nic fajnego
w oglądaniu nadmiernie wyszczuplonych modelek.
Jeszcze
nie tak dawno bo około 6 - 8 lat temu kobiety na wybiegach
przykuwały męską ( i nie tylko) uwagę, prezentując smukłe, ale
mimo wszystko wciąż bardzo seksowne ciała.
Niestety
obecnie można odnieść wrażenie, że każda modelka bez wyjątku
stosuje
diety
odchudzające
i to takie, które są mocno przesadzone. Panuje swego rodzaju
„wyścig szczurów”, niestety głównym w nim celem jest jak
największe odchudzenie swego ciała.
Sądzę,
że jest to problem nie tylko modelek pracujących w tej branży, ale
także przede wszystkim projektantów mody, którzy wykreowali i
narzucili (świadomie lub nieświadomie?!) takie chore standardy
wyglądu zewnętrznego. Gdyby to jeszcze było jako tako
zdrowe
odchudzanie,
to nie było by tak źle, gdyż kobiety je stosujące nie miałyby
zniszczonych organizmów i nie wyglądałyby tak fatalnie. Lecz
niestety tak nie jest, a wręcz przeciwnie – modelki idąc
(dosłownie) „za modą”, narażają swoje cenne zdrowie.
Kreatorzy
mody powinni zwrócić na to uwagę, gdyż bez wątpliwości
zdecydowanie lepiej prezentować się będą w ich kreacjach kobiety,
które będą miały w sobie większość cech typowo kobiecych.
Podwyższenie
pułapu kilogramów wśród dziewczyn na wybiegach, na pewno będzie
z pożytkiem zarówno dla świata mody jak i dla przeciętnych
osobników, lubiących od czasu do czasu spojrzeć na ładne, kobiece
figury.